Forum www.aktywna demokracja.fora.pl Strona Główna www.aktywna demokracja.fora.pl
idea aktywnej demokracji zwiazanej z dobrem wspólnym
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Alternatywne waluty

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.aktywna demokracja.fora.pl Strona Główna -> "PO GODZINACH"
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Marzena Kacalińska
Początkujący



Dołączył: 11 Maj 2013
Posty: 10
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 8:17, 14 Maj 2013    Temat postu: Alternatywne waluty

Rzecz o Barterowych Walutach

Barterowe Waluty jako jedna z pochodnych klasycznego barteru znajduje coraz większe zastosowanie we współczesnej gospodarce i to nie tylko wśród przedstawicieli MŚP. Nie jest tajemnicą, iż bez mała połowa firm notowanych przez magazyn Forbs jako najbogatszych na Amerykańskim rynku, używa różnych form barteru do realizacji swoich celów. Głównym powodem takiego stanu rzeczy nie jest już obchodzenie funkcjonujących tu i ówdzie restrykcji walutowych ale chęć zdobycia nowych obszarów rynku lub obniżenie kosztów związanych z funkcjonowaniem firmy.
Nie podważalnym faktem jest bezpośrednia korzyść podmiotu gospodarczego, który zaspokajając swoje potrzeby używa czegoś co już ma na magazynie jako środka płatniczego. Krótko mówiąc „płaci” tym co posiada za to czego potrzebuje, a zaoszczędzoną gotówkę kumuluje jako kapitał operacyjny.
Niestety niedogodności związane z klasyczną formą barteru gdzie poszukiwanie drugiej strony transakcji dysponującej odpowiednim towarem i będącej zainteresowanej tym co posiadamy, skutecznie ograniczają ilość zawieranych umów.
Barterowe Waluty niwelują tę niedogodność poprzez wprowadzenie pośredniego elementu wymiany jakim jest zapis księgowy wartości transakcji wyrażany w Barterowych złotówkach( oraz Barter Dolar i Barter Euro w zależności od strefy walutowej ale zawsze jako ekwiwalent narodowej waluty.) W ten prosty sposób Uczestnik Systemu Barterowej Waluty , który dokonał sprzedaży innemu uczestnikowi otrzymał w zamian zapis księgowy na swoim koncie rozliczeniowym prowadzonym przez Administratora takiego systemu. Przez chwilę strona sprzedająca staje się posiadaczem całkowicie wirtualnego tworu jakim jest Barterowa Złotówka na jego koncie rozliczeniowym, nie może jej wymienić , nie może jej wysłać za granicę ale może jej użyć jako zapłaty za towary i usługi kupowane od innego uczestnika. Warto podkreślić w tym miejscu wyższość transakcji w Barterowych Walutach nad transakcjami w ramach Barteru Klasycznego – sprzedając swój towar za Barterowe Złotówki nie musisz ich wydawać zwrotnie u tego samego kontrahenta , ale możesz ich użyć jako formy zapłaty u innych uczestników takiego systemu. Takie rozwiązanie skutkuje relatywnie dużą swobodą przy wykorzystaniu transakcji bez gotówkowych co automatycznie przekłada się na tysiące potencjalnych możliwości.
Wprowadzenie umownej jednostki rozliczeniowej ,swoistego pośredniego elementu wymiany w Barterowych Walutach było krokiem milowym na drodze rozwoju bezgotówkowych transakcji. Jego udowodniona użyteczność w społecznościach tworzonych przez przedsiębiorców skupionych w Barterowych organizacjach znalazła odzwierciedlenie w nazewnictwie . Pierwotnie umowna jednostka rozliczeniowa wewnątrz Barterowej społeczności nazywana była właśnie Umowną Jednostką Rozliczeniową , a sami jej użytkownicy dokonali spontanicznego przemianowania na Barterowe Pieniądze czyli np. Barterowe Złotówki. Definicja Barterowego Pieniądza zaskoczyła już nie jednego ekonomistę ale biorąc pod uwagę historię pieniądza , który na przestrzeni dziejów przyjmował różne czasami egzotyczne formy takie jak np. muszle, ryż, sól czy nawet gwoździe, istnienie Barterowych pieniędzy nie dziwi już tak bardzo . Pieniądzem było wszystko co zostało uznane przez określoną społeczność jako pośredni element wymiany – dobro uniwersalne ,którym posługiwano się powszechnie.
Dziś nazwa Barterowy Pieniądz to już nie tylko umowna, potoczna forma określająca taką a nie inną formę zapłaty. Oto w grudniu 2004 roku , Szwajcarska Barterowa organizacja WIR działająca od 1934 r, doprowadza do rejestracji na terenie swojego kraju nowej waluty! I tak obok znanego nam Franka Szwajcarskiego (CHF) w tabelach ISO 4217 pojawia się Barterowy Frank Szwajcarski (CHW) będący własnością organizacji skupiającej prawie 80 tyś przedsiębiorców, która samodzielnie nadaje mu specyficzne cechy wyróżniające go mocno na tle innych walut.
CHW- jest walutą lokalną, której nie można kupić czy wymienić na inną oraz jest walutą nieoprocentowaną czyli kredyt 0%.
W dalszym ciągu wszystkie należności podatkowe muszą być regulowane w walucie narodowej (CHF) ale możliwości stworzone przez samych użytkowników dają szerokie pole manewru.
Rynek Amerykański od roku 1982 ze względu na skalę zjawiska związanego z powstawaniem organizacji barterowych wprowadza przypisy do prawa podatkowego i jasno definiuje zasady podatkowe dla użytkowników Barterowych Dolarów- Act TEFRA.
Dziś rynek Amerykański to ponad 400tyś użytkowników , a wzrost ilości uczestników oraz barterowych obrotów sięga czasami 85% rocznie. ( od 2009 roku , wcześniej ok 15% rocznie)
Ludność Argentyny po wybuchu kryzysu natychmiast korzysta z Systemu CREDITOS, który umożliwia funkcjonowanie wielomilionowej populacji w warunkach krachu gospodarczego.
To tylko niektóre przykłady ukazujące nam inne niż obligatoryjne oblicze świata bez gotówkowych transakcji, a rozwijający się globalny kryzys ekonomiczny będzie tylko wymuszał powstawanie nowych barterowych organizacji i coraz śmielszych szerokich zastosowań . Poparciem tego założenia będą trzy główne cechy charakteryzujące tego typu systemy.
Barterowe Waluty jako lokalny system transakcyjny.
Współcześnie funkcjonujące teorie ekonomiczne określają Lokalną Gospodarkę jako:„Współzależny zbiór podmiotów gospodarujących na terenie gminy, z których każdy pełni określone funkcje i dąży do realizacji własnych celów. Jej podmiotami są: jednostki gospodarcze, gospodarstwa domowe, instytucje i władze lokalne. W procesie funkcjonowania zachodzą między tymi podmiotami różnorodne powiązania i współzależności wynikające z ich współpracy i kooperacji, wymiany dóbr i usług, świadczenia pracy itp.”
Piękna definicja, która często rozmija się z codziennością a słowo współzależność zdaje się być archaicznym dźwiękiem, którego sens, znaczenie oraz zrozumienie już od dawna nie funkcjonują w/w grupach podmiotów tworzących Lokalną Gospodarkę. Pełny obraz współzależności lokalnych władz od lokalnego biznesu (najczęściej małego) zanika pod naporem zależności tychże władz od wspomnianych gospodarstw domowych czyli elektoratu, którego głos zadecyduje w następnych wyborach o tym kto stanie u steru. Pominięcie sektora małego biznesu staje się klasycznym błędem lokalnych samorządów, które bez jego wiedzy i wsparcia nie są w stanie wypełnić wyborczych obietnic dotyczących lepszej przyszłości dla społeczeństwa.
Wspomniana, lepsza przyszłość, definiowana na setki sposobów ma swoje podstawy w dostatecznie dużej ilości miejsc pracy, których to samorządy nie dostarczają.
Wczasach kryzysu tu i ówdzie pojawiają się optymistyczne informacje o rosnącej ilości zarejestrowanych podmiotów gospodarczych, których liczba zbliża się do 4mln Liczba ta faktycznie jest imponująca i pozwala na snucie domysłów o wzrastającym zatrudnieniu gdyby nie parę faktów zaczerpniętych wprost z danych GUS.
Okazuje się, ku zdziwieniu niektórych liberalnych ekonomistów, że największą bo prawie 3mln grupą przedsiębiorstw są mikro, małe i średnie firmy( MŚP ). Firmy duże w tym korporacje oraz firmy państwowe to zaledwie 1mln. Nie trudno dojść do prostego samo narzucającego się wniosku:
Miejsc pracy dostarcza mały lokalny biznes!
Miejsca pracy tworzone przez podmioty duże mogą okazać się krótkotrwałą iluzją. Z jednej strony kryzys ekonomiczny, na który korporacje reagują bardzo szybko (Gliwicki Opel rozpoczął zwolnienia pracowników w pierwszych tygodniach kryzysu września 2008 ) z drugiej postępujący rozwój technologiczny procesów produkcyjnych. Komputeryzacja, automatyzacja i robotyzacja przemysłu równolegle z ogólnym trendem przenoszenia produkcji do krajów o tańszej sile roboczej to główne powody redukcji zatrudnienia dziś oraz w nadchodzącej przyszłości.
Definiując Barterowe Waluty jako lokalny system transakcyjny będziemy zwracać się w stronę tego właśnie wspomnianego małego przedsiębiorcy, który w naszej opinii stanowi istotę sprawnie działającej lokalnej gospodarki i jest drogą do zbudowania lepszej, bogatszej i stabilniejszej przyszłości .Używając nazwy małe przedsiębiorstwo mam na myśli reprezentantów MŚP czyli mikro, małe i średnie firmy. O wyborze małego przedsiębiorcy jako beneficjenta Barterowych Walut decydują dwa niezwykle ważne parametry charakteryzujące tę grupę:
Mały przedsiębiorca jest największym podatnikiem – twierdzenie to nie jest wynikiem dostępnych danych czy analiz , które co najwyżej podają pełną kwotę odprowadzanych podatków przez przedsiębiorców łącznie z podmiotami dużymi. Ustalenie dokładnych kwot odprowadzanych podatków przez małe firmy przerosło moje skromne możliwości dlatego w dalszej części opracowania podzielę się paroma spostrzeżeniami wypływającymi z mojego doświadczenia zawodowego oraz obserwacji.
Nie jest już dla nikogo tajemnicą, że międzynarodowe koncerny, które pojawiły się w naszej gospodarce po 1989 przybyły do naszego kraju przede wszystkim dla własnego zysku a nie jak to nam często tłumaczono z misją budowania lepszego jutra. Sporych rozmiarów kraj zlokalizowany geograficznie w sercu Europy izolowany 50 lat ustrojem polityczno gospodarczym , stał się celem wielu koncernów łaknących nowego rynku czyli zysku. Nasza narodowa cecha – Gościnność była niesamowitą zachętą do dokonania nowego rodzaju podboju – Podboju Ekonomicznego Państwa.
Zaczęliśmy od „samobójczego gola” jakim było przejście z gospodarki socjalistycznej do kapitalistycznej w zasadzie w ciągu jednego dnia!
Gospodarka kapitalistyczna jak sama nazwa wskazuje rządzi się prawami kapitału finansowego, którego tego właśnie pierwszego dnia nie posiadaliśmy. W rezultacie wysprzedaliśmy potężną część majątku narodowego za bez cen i powoli stajemy się narodem konsumentów i etatowych pracowników, który budząc się ze snu o potędze dostrzega coraz wyraźniej nasze tragiczne położenie. W lepszym zrozumieniu mechanizmów za pomocą których dochodzimy do naszej tragicznej ekonomicznej rzeczywistości mogą być dwie pozycje książkowe które uszły uwadze społeczeństwa . Mowa tu o „Doktrynie szoku” Naomi Klein oraz „Spowiedzi ekonomicznego zabójcy„ Johna Perkinsa. Obie wymienione pozycje zasługują na dogłębną analizę gdyż ukazują kulisy naszych decyzji 89r oraz tego co stało się potem i trwa do dziś.
Mały przedsiębiorca jest największym pracodawcą- biorąc pod uwagę liczbę paru milionów podmiotów, w których znajduje zatrudnienie sam pomysłodawca przedsięwzięcia gospodarczego, członkowie jego rodziny jak również od kilku do kilkunastu osób postronnych pojawia się nam obraz naprawdę imponującej liczby milinów osób zatrudnionych w tym sektorze gospodarki.
Absolutnym plusem lokalnych przedsiębiorstw jest ich lokalny charakter, w ramach którego nie należy się spodziewać ewentualnego przeniesienia procesów produkcyjnych za ocean do krajów oferujących tanią siłę roboczą. Małe lokalne firmy, często rodzinne tworzą zespoły ludzkie funkcjonujące ze sobą nie tylko na bazie powiązań rodzinnych ale i przyjaźni czy zażyłości powstałej w wyniku wieloletniej wspólnej pracy w jednej firmie, a niegdysiejszy pracownik staje się w pewnym sensie członkiem rodziny. Taka sytuacja wpływa bezpośrednio na procesy decyzyjne właściciela przedsiębiorstwa ,a czynnik ekonomiczny przestaje być głównym decydentem w zakresie podejmowanych decyzji. Efektem jest dążenie do swego rodzaju równowagi pomiędzy czynnikami ekonomicznymi oraz czysto ludzkimi, które w odpowiednich proporcjach tworzą atmosferę komfortu ekonomicznego i psychicznego dla właściciela małej firmy.
Wypracowana strefa komfortu nie zachęca do poszukiwania zysków tylko finansowych poza granicami kraju czy nawet regionu, w którym przedsiębiorstwo jest zlokalizowane a wręcz odwrotnie sprzyja rozbudowie zatrudnienia lokalnego bezpośrednio przez tworzenie nowego miejsca pracy w istniejącej firmie lub pośrednio przez zwiększoną konsumpcję, która napędza koniunkturę zatrudnienia w bliskich geograficznie innych podmiotach gospodarczych.
Wiedza dotycząca mechanizmów funkcjonujących w Lokalnych Barterowych Walutach nie jest wiedzą ogólnie dostępną i tylko nieliczni reprezentanci administratora Barterowej Waluty są w stanie określić parę istotnych cech charakteryzujących takich jak lokalny system transakcyjny.
Barterowe Waluty obsługują transakcje lokalne zamknięte w obrębie jednego miasta czy gminy tworząc swoisty system kooperacji pomiędzy przedsiębiorcami zlokalizowanymi blisko siebie.
Setki małych transakcji przeprowadzanych każdego miesiąca pozwala na zaspokajanie potrzeb w oparciu o rynek lokalny jego uczestników i zasoby. Uczestnicy takiego systemu są dla siebie wzajemnie dostawcą oraz nabywcą oferowanych usług i produktów a brak w takiej strukturze podmiotów korporacyjnych prowadzi do wyrównania szans w zdobywaniu rynku i osiąganiu zysków. Wspomniany brak podmiotów korporacyjnych w strukturach lokalnych systemów barterowych jest cechą niezwykle istotną, mającą bezpośredni wpływ na prawidłowe funkcjonowanie i rozwój lokalnych gospodarek. Dzisiejszy zglobalizowany świat to obecność prawie w każdym większym skupisku ludzkim hipermarketów oferujących z centralizowaną formę handlu , która w niezwykle skuteczny sposób wypiera podmioty małe. Nie jest już nowością transformacja głównych ulic miast Polski w wyniku, której znikają małe sklepy a ich miejsce zajmują kolejne Banki oraz wszystkie możliwe odmiany instytucji finansowych. Te małe sklepy to podmioty gospodarcze, które dysponując relatywnie małym kapitałem i możliwościami nie były w stanie konkurować z korporacyjnym gigantem i ostatecznie upadły poszerzając zjawisko bezrobocia.
Barterowe Waluty hamują to niekorzystne zjawisko przez wprowadzenie lokalnego środka transakcyjnego, którego nie da się swobodnie transferować poza region w którym powstał. Automatycznie uzyskujemy substytut pieniądza, który krążąc w lokalnej ekonomi napędza koniunkturę gospodarczą jego użytkownikom i zapobiega poszerzaniu bezrobocia oraz wypływowi kapitału czyli ogranicza zadłużanie się.
Barterowe Waluty – bez odsetkowy system transakcyjny
Bez odsetek zawsze brzmi dobrze, choć najczęściej jest to forma reklamy ukrywana przed okiem kredytobiorcy przez dodanie wartości odsetek do ceny produktu. Współczesna nauka o ekonomii pełna zawiłych teorii oraz rozpraw nie dotyka kwestii oprocentowania pieniądza – pieniądz jest oprocentowany i z tego miejsca współcześni ekonomiści zaczynają budowę nowoczesnej myśli ekonomicznej. Odeszły w niepamięć nauki Arystotelesa, Plato, Seneki, Cicera, mojżeszowe nauki, biblijne przekazy dotyczące kwestii odsetek, funkcjonujące przez stulecia jako bezpośredni boski zakaz pobierania procentu. Nawet sam Kościół przez pierwsze tysiąc lat bazując min. na przekazach staro i nowo testamentowych prowadził skuteczną walkę z lichwą czyli oprocentowaniem pieniądza. Jezusowy zakaz żądania procentu od pożyczki z Kazania Na Górze znalazł swe odbicie w ważnych decyzjach władz kościelnych wpływających na życie społeczne.
Dla przykładu :
I Sobór Nicejski ( 325r.) decyduje o usuwaniu z Kleru pożyczających na procent.
789r. Lokalne synody powtarzają wydany przez Karola Wielkiego zakaz pożyczania na procent przez świeckich i duchownych.
II Sobór Laterański (1139r.) osoby pożyczające na procent uznaje za pozbawionych czci i odmawia im prawa do chrześcijańskiego pogrzebu.
III Sobór Laterański (1179r.) decyduje o niedopuszczaniu Lichwiarzy do komunii i odmawia przyjmowania od nich ofiar.
Papież Klemens V na soborze w Vienne ( 1311r.) grozi ekskomuniką władzom świeckim za prawa przychylne procentowi.
Decyzje tak jasno precyzowane doprowadzają sytuacji w której katolicka Europa do 1830 roku ciągle zakazuje lichwy.
Jeszcze w roku 1835 Papież Benedykt XIV wydaje encyklikę zdecydowanie potępiającą lichwę czyli pożyczanie na jakikolwiek procent.
Rozbicie pojęcia lichwy oraz pożyczania na procent jest raczej zasługą współczesnych nam autorów opracowań ekonomicznych, którzy dokonują zgrabnego podziału.
Lichwa staje się formą nie limitowanego, krwiożerczego oprocentowania na pożyczkach, natomiast procent staje się formą zadość uczynienia za wypożyczenie kapitału i ma przybliżyć pożyczającego do nauk kościoła i moralnego współistnienia w społeczeństwie. Taka forma interpretacji jest dziś obowiązującą wersją oficjalną ciągle spychającą w zapomnienie dwa tysiące lat walki o uczciwy system gospodarczy, a skrawki informacji historycznych dotyczących procentu zamyka się podsumowaniem o Religijnym zabobonie nie mającym nic wspólnego ze współczesną ekonomią.
Nie dziwmy się skoro nawet nasz rodzimy autorytet Adam Doboszyński, którego wizje ustroju gospodarczego ciągle wymagają głębszej analizy dokonuje błędnej interpretacji przekazów innego kościelnego autorytetu – Św. Tomasza z Akwinu. Przedstawia wspomniany podział pomiędzy lichwą, a oprocentowaniem uczciwym czyli nie wielkim np. 1- 2 % . Jest to jeden z bardziej jaskrawych przykładów luźnej interpretacji nauk zabraniających stosowania oprocentowania i to dokonany w czasie kiedy inny znany ekonomiczny autorytet w 1936 r. w swojej pracy „Ogólna Teoria zatrudnienia, procentu i peniądza” sugeruje 0% jako warunek usunięcia bezrobocia. Te oraz inne opracowania ekonomiczne nie pozwalają współczesnym na pełne zrozumienie kwestii oprocentowania jako mechanizmu tworzącego coś co nazywamy ekonomią niedostatku.
Zrozumienie tego twierdzenia będzie prostsze jeśli na chwilę odłożymy na bok wszystkie znane nam teorie dotyczące procentu i przyjrzymy się krok po kroku sytuacji w której powstaje oprocentowana pożyczka.
Kiedy przysłowiowy Kowalski udaje się do banku by pożyczyć 100tyś zł na zakup swojego wymarzonego domu, Bank kreuje nową kwotę pieniędzy i pożycza Kowalskiemu.
Kowalski zapewnia kredytodawcę o zwrocie pożyczonej kwoty kapitałowej oraz należnych kwot z tytułu odsetek w stosownych umowach . Teraz szczęśliwy posiadacz nowego domu dokonuje zapłaty za dom pożyczonymi 100tyś zł , które wchodzą na rynek i zwiększają ilość pieniądza w obiegu ( nazwijmy tę ilość X ) o 100tyś zł. Kowalski zobowiązał się również do zwrotu w następnych latach powiedzmy następnych 100tyś zł jako odsetki i tu zaczyna się problem. Obiecane odsetki nie istnieją na rynku bo nikt ich nie wytworzył i na rynek nie wprowadził. To oznacza iż na rynku mamy kwotę X pieniędzy oraz te dodatkowe 100tyś zł ale nie mamy już kwoty obiecanych odsetek, a pieniądze mimo siły reklamowego przekazu sektora Bankowego same się nie mnożą.
Jest to sytuacja w której pożyczkodawca oczekuje zwrotu czegoś czego nie ma!Lakonicznie możemy podsumować oczekiwanie na pieniądze z odsetek jako oczekiwanie przysłowiowej gwiazdki z nieba , tymczasem wyłaniająca się rzeczywistość może przyprawić nas o zawał serca.
Otóż Kowalski nie będący świadom całej sytuacji ze wszystkich swoich sił stara się wywiązać z umowy którą zawarł to znaczy, że zrobi wszystko by zdobyć od innych uczestników rynku wspomnianą kwotę odsetek. W efekcie tego działania na rynku ilość pieniędzy w obiegu zmniejszy się o zapłaconą kwotę odsetek i będzie wymuszać zaciąganie nowych też oprocentowanych pożyczek. Nowe pożyczki zaangażują coraz większą ilość uczestników rynku w zdobywanie pieniędzy na spłatę odsetek i efekt końcowy może okazać się tragiczny. Wszystkie pieniądze na rynku będą czyimś długiem, a dług będzie jedyną argumentacją rządzącą rynkiem. Runą wszystkie autorytety moralne, polityczne, religijne i pieniądz stanie się jedyną wykładnią naszego życia.
Pieniądz, a raczej jego brak już są istotnym elementem naszego bytu. Oglądając tylko codzienne wiadomości możemy dostrzec jego przemożny wpływ w każdej dziedzinie naszego życia.
Bernard Lietaer – profesor Ekonomi współtwórca waluty Euro powiedział kiedyś:
„Jest na ziemi dostatecznie dużo jedzenia by wykarmić całą ludzką populację oraz dostatecznie dużo pracy by zatrudnić każdego człowieka, ale brak nam pieniędzy by za to wszystko zapłacić”
Na tle wspomnianej ekonomi niedostatku Barterowe Waluty reprezentują dążenie do prawdziwego zrównoważonego rozwoju. Barterowe złotówki jako substytut pieniądza są bez odsetkowe.
Skutkuje to systemem transakcyjnym w którym ciągłe zadłużanie jego uczestników zostało zamienione na motywację do wydawania. Po pierwsze barterowe kredyty są nie oprocentowane co pozwala na znaczne obniżenie kosztów planowanych inwestycji a w ostateczności doprowadza do obniżenia ceny wyprodukowanego dobra czy też usługi dla innych uczestników. Szwajcarski WIR to bez mała 80tyś uczestników reprezentujących prawie 20 % wszystkich przedsiębiorstw w Szwajcarii gdzie wprowadzenie nieoprocentowanych kredytów, obniżające koszty działalności gospodarczej i w efekcie dające tańsze produkty czy usługi z pewnością skutkuje efektem antyinflacyjny. Działanie nieoprocentowanego kredytu WIR ( CHW) i zapobieganie inflacji (CHF) nigdy jeszcze nie było przedmiotem szczegółowych badań i analiz choć ciężko by było zaprzeczyć takiemu powiązaniu.
Bez odsetkowe „barterowe pieniądze” są również silnym narzędziem motywującym użytkowników do szybszego zaspakajania ich potrzeb. Dodatnie saldo konta nie przynosi żadnych korzyści w czasie jego właścicielowi więc nie ma powodu do przetrzymywania zgromadzonych zasobów.
I tak znane są przypadki wykorzystywania barterowych złotówek na cele rozwojowe w firmach długo przed tym kiedy pierwotnie miały być zrealizowane co skutkuje szybszym obrotem gospodarczym w strukturze uczestników. Takie wspomaganie czy też przyspieszanie cyrkulacji pieniądza w gospodarce przypomina zjawisko demurage – negatywnego oprocentowania pieniądza, które stosowane w przeszłości doprowadzało do niebywałego rozwoju i ostatecznie bogactwa całych narodów. Przykładem mogą tu być Biskupi Weimarscy(1150r.) którzy zdecydowalio używaniu Brakteatu pieniądza bitego z cienkiej srebrnej blaszki , który z nowym rokiem musiał być wymieniony na nowy ale jego wartość ulegała redukcji przez zmniejszenie wagi . Taka sytuacja zapobiegała nadmiernej tezauryzacji – gromadzeniu Brakteatów i zachęcała posiadacz do wcześniejszej realizacji jego potrzeb. Po zaspokojeniu swoich podstawowych potrzeb takich jak jedzenie czy dom społeczeństwo poruszało się zgodnie z teorią piramidy ludzkich potrzeb i coraz chętniej wykorzystywało pieniądze na zaspokojenie swoich potrzeb duchowych takich jak edukacja, kultura i sztuka. Efektem stosowania Brakteatów stał się niebywały rozwój kultury i sztuki, który trwał aż do 1480 roku . Okres ten pozostawił po sobie wiele wspaniałych zabytków na terenach dzisiejszych Niemiec, a zakończył się kiedy jako pieniądze wprowadzono oprocentowane wieczne Phenigs.
Na dzień dzisiejszy nie odnotowuje się na świecie Barterowych Walut, które stosowały by demurage czyli ujemne oprocentowanie w jawnej formie a te z nie licznych które używały takiego rozwiązania porzuciły je ( WIR 1948). Powodem może być ogólna nie chęć użytkowników oraz fakt ukrytego demurage funkcjonującego we wszystkich Barterowych Walutach o zerowym oprocentowaniu i zachowujących relację jednostki rozliczeniowej Barterowej do jednostki monetarnej państwowej 1 do 1.
Jeśli pieniądz narodowy podlega inflacji i traci parę procent rocznie, a pieniądz barterowy nie daje rekompensaty w postaci procentu za zdeponowanie go na koncie rozliczeniowym to negatywne oprocentowanie na pieniądzu barterowym równe jest procentowi inflacji pieniądza narodowego.
Charakteryzując barterową walutę łatwo zauważyć ,że spełnia ona rolę narzędzia transakcyjnego dalekiego od narzędzia tezauryzacji jakim jest każdy oprocentowany pieniądz , a szersze rozwinięcie zagadnienia funkcji pieniądza warto zgłębić w pracach Dr. Szczęsnego Zygmunta Górskiego.
Pro społeczne aspekty Barterowych Walut.
Powstawanie nawet największych dziś barter systemów zawsze związane było z definicją nie wykorzystanych mocy drzemiących w prawie każdym funkcjonującym na rynku przedsiębiorstwie.
Nie wykorzystane moce w hotelu to pokoje, które nie zostały wynajęte na daną noc.
To puste stoliki w restauracji, to pracownicy firm handlowych spędzający w pracy 8 h ale pracujący tylko 4 lub 6h, to maszyna produkcyjna, która pracuje tylko w 50% swoich możliwości lub firma budowlana, która ma tzw. przestoje, to towar na magazynie ,który traci na wartości w czasie.
Wolne moce są dosłownie wszędzie a w dobie kryzysu ekonomicznego oraz postępujących procesów monopolizacji wartość wolnych mocy zwłaszcza w sektorze MŚP będzie wartością ciągle rosnącą. Próba zamknięcia jakąś konkretną kwotą potencjału finansowego drzemiącego w światowej gospodarce w formie niewykorzystanych mocy produkcyjno usługowych graniczy z niemożliwością. No bo jak wyliczyć wartość nie sprzedanych miejsc noclegowych w hotelach na całym świecie choć by za jedną dobę? Możemy też być zgodni iż rozważamy tu kwoty biliardów traconych co roku w globalnej gospodarce.
Ale jak powiązać wspomniane wolne moce przerobowe i jaki mają związek z pro społecznym aspektem działania Barter Systemów? Odpowiedź na to pytanie wyrażona i niezwykle klarowna pojawiła się ostatnio w opracowaniu Pana Davida Wallacha Prezesa stowarzyszenia IRTA – organizacji skupiającej administratorów Barterowych Walut już od 33 lat.
Jesteśmy gotowi przytaknąć twierdzeniu, że dzisiejszy świat stoi przed szeregiem wyzwań natury egzystencjalnej ,a wyzwania wywoływane złym stanem globalnej ekonomi są jednymi z najistotniejszych dla społeczeństw całego świata. Jednym z podstawowych wyzwań jest rosnące bezrobocie, które w następstwie wywołuje szereg niepożądanych rezultatów takich jak:
-bieda,
-brak edukacji,
-niepokoje społeczne,
-głód ,
-choroby,
-przestępczość,
-terroryzm,
-wojny.
Kolejność prezentowanych problemów nie jest przypadkowa i stosunkowo łatwo znajdziemy tu zależność przyczynowo skutkową prowadzącą w ostateczności do największego zagrożenia czyli wojen, a znawcy historii odnajdą analogiczny rozwój sytuacji w niedalekiej przeszłości zeszłego stulecia. Kryzys roku 1929 w ostateczności doprowadził do wojny w 1939r.
Z drugiej strony w okresie zawirowań ekonomicznych można łatwo dostrzec iż sektor MŚP tracący swoją płynność finansową przyczynia się do wzrostu bezrobocia poprzez likwidację wcześniej utworzonych miejsc pracy. Redukcja zatrudnienia jako działanie konieczne dążące do ochrony interesów firmy w efekcie tylko pogłębia problem bezrobocia oraz problem utrzymania wystarczających przychodów w przedsiębiorstwach. Im więcej bezrobotnych na danym rynku tym mniej klientów-konsumentów . Taka sytuacja zaczyna przypominać błędne koło, które może być rozwiązane tylko przez dopływ kapitału finansowego do sektora przedsiębiorczości.
I tym właśnie zajmują się Barterowe Waluty – dostarczaniem substytutu kapitału finansowego, który jest w stanie uzupełniać braki kapitału finansowego w postaci pieniędzy. Uzupełnianie niedoborów kapitałowych w przedsiębiorstwach hamuje proces redukcji zatrudnienia i przyczynia się do wzrostu ilości miejsc pracy. Ilość stworzonych dzięki Barterowym Walutom miejsc pracy określa się na ok 70 tyś stanowisk w 400 tyś firm korzystających z takiej alternatywnej formy kapitału- komentuje D.Wallach. Zważywszy, iż z rozwiązań barterowych korzysta dziś mniej niż jeden promil z wszystkich funkcjonujących firm to mamy tu do czynienia z prawdziwym potencjałem w walce o pracę dla ludzi i pokój na świecie.
Przyszłość Barterowych Walut w świetle powyższych faktów wydaje się być jasna.
Ciągłe udoskonalanie i doposażenie takich rozwiązań o nowoczesne technologie informatyczne oraz poszerzanie stref funkcjonowania np. o społeczeństwo prowadzić będzie do zatarcia różnic pomiędzy pieniądzem obiegowym – państwowym a lokalnym narzędziem transakcyjnym jakim są barterowe pieniądze. Mimo wielu trudności wynikających z koncentracji uwagi społecznej na pieniądzu i całkowitego braku edukacji akademickiej w tym zakresie społeczeństwo z czasem potrafi dostrzec możliwości jakie niesie ze sobą wdrażanie takich rozwiązań. Obecna sytuacja ekonomiczna, w której ciągle brak jest dostatecznie dobrych długofalowych rozwiązań budujących społeczeństwa lokalne będzie pozostawiać za sobą szereg niezaspokojonych społecznych potrzeb, których rozwiązanie bez formy alternatywnego kapitału będzie po prostu nie możliwe.
Wtedy odkrywając raz jeszcze przysłowiowe koło, chcąc nie chcąc zwrócimy się w stronę zapomnianych sposobów na zaspakajanie potrzeb ,a Barter oraz wszystkie jego pochodne zaczną pełnić rolę typowego popularnie stosowanego narzędzia w naszej ekonomicznej rzeczywistości


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andrzej Jędrzejewski
Administrator



Dołączył: 13 Kwi 2013
Posty: 147
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Lublin

PostWysłany: Pon 21:37, 17 Cze 2013    Temat postu:

KONKURS NA NAZWĘ LOKALNEJ POLSKIEJ WALUTY

Spróbuj zapalić maleńką świeczkę
zamiast przeklinać ciemność.
Konfucjusz
Większość z nas widzi już doskonale ułomność systemu gospodarczego i monetarnego, w którym żyjemy. Wiele powiedziano już o tym, na czym ona polega. Jednak opowiadanie o tym, co należy zmienić, to nie wszystko. Po etapie rozmów i wyjaśnień nadszedł wreszcie czas na podjęcie konkretnych działań, które tę ułomność mogą naprawić.
Jesienią tego roku w Polsce pojawi się Polska Waluta Lokalna.
Jaki będzie lokalny polski pieniądz?
– komplementarny wobec pieniądza państwowego – oba środki płatnicze będą funkcjonować na rynku równolegle;
– niewymienialny na inną walutę i nietransferowalny, dzięki czemu będzie służył społeczności kraju;
– bezodsetkowy – jako taki będzie sposobem wsparcia rozwoju lokalnej przedsiębiorczości i biznesu, któremu przyniesie znaczące korzyści, choć biznes poniesie niewielkie koszty użytkowania go;
– umowny – oparty na zasadach umowy społecznej, o których decydować będzie społeczeństwo;
– prywatny – każdy będzie mógł stać się jej współwłaścicielem;
– kolektywnie kontrolowany;
– wspierający lokalność – wykorzystanie go przyniesie korzyści lokalnym firmom i pomoże utrzymać lub zwiększyć zatrudnienie;
– prospołeczny – istotą jego działania będzie współpraca, nie współzawodnictwo.
Do systemu waluty lokalnej będą mogli włączyć się inwestorzy, pracownicy etatowi, niezależni współpracownicy (zostań swoim własnym bankiem!), sympatycy czy też klienci lojalnościowi, popierający jego ideę.
Dziś jednak, zanim waluta lokalna się narodzi, musimy znaleźć dla niej odpowiednią nazwę.

KONKURS NA NAZWĘ LOKALNEJ POLSKIEJ WALUTY
Poszukujemy nazwy, którą użytkownicy systemu będą mogli łatwo zaakceptować, która ma szansę na społeczną zgodę i wejdzie na stałe do języka potocznego.
Takie proste, łatwo przyswajalne nazwy walut lokalnych istnieją w Belgii, Argentynie, Szwajcarii. Belgowie płacą RESAMI. Argentyńczycy – CREDITOS. Szwajcarzy – WIR-ami. Co kryje się za tymi nazwami?
RES
Łacińskie słowo res (pol. rzecz) miało, podobnie jak jego odpowiednik w języku polskim, wiele znaczeń. Mogło oznaczać: sprawę, okoliczność, wydarzenie, proces, a także przedmiot sporu. Było jednak przede wszystkim używane na określenie pojedynczego, odrębnego, samodzielnego przedmiotu materialnego, przeznaczonego do obrotu (res corporales).
Rzymianie określali terminem res nie tylko poszczególne przedmioty materialne, ale też majątek jako całość (patrimonium, bona) oraz mogące wchodzić w jego skład uprawnienia majątkowe. Tego rodzaju rzeczy uznawano za niematerialne (res incorporales).
CREDITOS
Argentyńskie creditos oznacza wiarę lub zaufanie. Pochodzi ono od łacińskiego crēditus, formy czasownika crēdō – wierzę, ufam. Jednak inne znaczenia hiszpańskiego słowa creditos mają także wiele wspólnego z zagadnieniem lokalnych walut: zarówno „wsparcie” (apoyo), jak „reputacja” (reputación, fama) czy „władza” (autoridad) mogą oznaczać ważne aspekty systemu własnej krajowej waluty.
WIR
Szwajcarski wir to niemieckie słowo znaczące „my” lub „nasz” – ma ono przypominać o tym, że uczestnicy systemu lokalnej waluty tworzą określoną społeczność, mającą wspólne cele. Wir jest też skrótem od Wirtschaftsring – w tym wypadku nazwa organizacji, która wprowadziła tę walutę na rynek, stała się jej potoczną nazwą.
Czasami nazwy waluty mają swoje odrębne znaczenie, czasem są akronimem, a niekiedy nie mają znaczenia, lecz dobrze brzmią i kojarzą się. I to się liczy.
Serdecznie zapraszam do współtworzenia polskiej waluty lokalnej poprzez wymyślenie jej nazwy. Tym samy ogłaszam oficjalny konkurs, w którym nagrodzimy twórcę najlepszej propozycji.
Nagroda to 1000 zł w lokalnej walucie. Kwota zostanie wypłacona zwycięzcy w chwili uruchomienia projektu (wrzesień 2013 r.).
Tysiąc lokalnych złotych to jednak nic w porównaniu z promocją zwycięzcy.
Dyskusja dotycząca nazwy projektu oraz propozycje konkursowe zostaną upublicznione na stronie projektu na Facebooku, dostępnej dla wszystkich zainteresowanych.

Propozycje można umieszczać bezpośrednio na Facebooku lub nadsyłać na adres mailowy [link widoczny dla zalogowanych] do 30 czerwca br.
Na początku lipca br. grupa robocza wdrażająca system polskiej waluty lokalnej wyłoni zwycięzcę konkursu.

Pierwsza propozycja konkursowa – nazwa organizacji oraz lokalnej waluty, którą będzie ona emitować:
Logos
Lokalna, Ogólnodostępna Gospodarcza Organizacja Społeczna
Logos (gr. λόγος) – według stoików „rozum świata”. Heraklit, tak jak stoicy, uważał, że wszyscy ludzie są częścią rozumu rządzącego światem, czyli logosu. Traktowali człowieka jako świat w miniaturze, czyli mikrokosmos, będący odbiciem makrokosmosu.
Logos jest słowem wieloznacznym. Może oznaczać rozum, lecz także słowo, myśl i prawo (a nawet kolekcja); pochodzi od czasownika λέγω (lego) – liczę (zaliczam, rozumuję), ale także mówię, zbieram, łączę, układam. Dlatego też u Heraklita ci, którzy słuchają logosu, „mają jeden wspólny świat”, czyli łączy ich wspólne jego rozumienie. Mają tu znaczenie trzy aspekty terminu logos: 1. logosu się słucha, bo jest on słowem; 2. logos obdarza zrozumieniem, gdyż jest rozumem; 3. logos łączy ludzi, bo oznacza „połączenie”.
Płacę logosami!
--

Dariusz Brzozowiec
+48 536086766
[link widoczny dla zalogowanych]
SKYPE: bci-dariusz


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andrzej Jędrzejewski
Administrator



Dołączył: 13 Kwi 2013
Posty: 147
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Lublin

PostWysłany: Nie 13:02, 11 Sie 2013    Temat postu:

Polska Waluta Lokalna – już ją Mamy
Jesienią tego roku w Polsce pojawi się Polska Waluta Lokalna.


lokalna_facebookpolska _waluta_lokalna


Szanowni Państwo
Po wielu tygodniach gorących dyskusji nad nazwą dla projektu Polskiej Waluty Lokalnej dotarliśmy wreszcie do szczęśliwego zakończenia konkursu na nazwę.
Tak jak możecie sprawdzić w poprzednich postach, po przedyskutowaniu potencjalnych koncepcji, wszyscy razem doszliśmy do wniosku, że nazwą naszej waluty będzie DOBRY.
Tak więc stało się i mamy już naszą nazwę. Teraz pora na krok następny- wybór domeny www, pod którą powstanie strona projektu.
Dzięki efektywnej pracy naszego zespołu informatycznego udało nam się zarezerwować kilka domen, które mogą zostać użyte:
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
Rozszerzenia nazwy DOBRY w domenach mają również swoje znaczenie, a decyzja podjęta teraz powinna zaowocować w przyszłości dobrą rozpoznawalnością projektu przy założeniu, że odpowiada idei, która nam dziś przyświeca.
Dla przykładu :
naszdobry.pl – sugeruje wspólnotowe działanie , wspólnotowy interes lub własność
dobry.org.pl – sugeruje organizację działającą w Polsce
dobry.co.pl – dla cudzoziemców (a będą bacznie się przyglądać naszym działaniom), sugeruje jakąś polską wspólnotę interesów (CO to skrót anglojęzyczny używany w nazwach firm i oznaczający współpracowników/wspólników)
itd itp
Proszę zwróćcie uwagę, że nasze obecne działania idą w stronę przekonania i zachęcania tych, którzy jeszcze o nas nie wiedzą. Przekonywanie przekonanych nie jest tu priorytetem.
Czas który mamy na decyzję to dwa tygodnie- projekt rusza na przełomie września i października więc nie ma aż tak wiele czasu
Rozpoczęły się też prace nad koncepcjami graficznymi DOBREGO. Zachęcam do przesyłania pomysłów.
z pozdrowieniami i podziękowaniem za pracę przy poszukiwaniu nazwy
Dariusz Brzozowiec – Lider Projektu
[link widoczny dla zalogowanych]
Polska waluta lokalna – Dariusz Brzozowiec

Tags: dar, Dariusz Brzozowiec, dobry, lokalna, polska, waluta


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.aktywna demokracja.fora.pl Strona Główna -> "PO GODZINACH" Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin